By ułatwić Wam dotarcie do naszej szkoły jogi Sadhana, która mieści się w sali baletowej, zamieszczamy zdjęcie.
W razie wątpliwości podążajcie za białym królikiem 😉


By ułatwić Wam dotarcie do naszej szkoły jogi Sadhana, która mieści się w sali baletowej, zamieszczamy zdjęcie.
W razie wątpliwości podążajcie za białym królikiem 😉


Przed Wami kolejne spostrzeżenia naszych prowadzących dotyczące mat!
Jedna z grubszych mat (typu membrana dachowa), dzięki czemu świetnie izoluje od powierzchni dając poczucie komfortu i stabilności. Jest stosunkowo twarda i bardzo przyczepna, chyba że pojawi się pot, wtedy żegnamy się z przyczepnością. Nie wyobrażam sobie noszenia tej maty ze sobą – chyba że ktoś chce przypakować :-), do pokrowca też się nie zmieści. Ogólna ocena dobra, jednak mata ze względu na wagę i gabaryty nadaję się tylko do praktyki stacjonarnej.
Mata jest idealna do podróżowania. Jest lekka, łatwo się składa, wchodzi nawet do niewielkiej damskiej torebki! 🙂 Praktykuje się na niej dobrze. Jest antypoślizgowa, dobrze wykonuje się więc na niej pozycje stojące. Jest jednak bardzo cienka, co z kolei przy siadach, skłonach może przynieść mniejszy lub większy dyskomfort. Jeśli natomiast planujecie podróż i musicie ograniczyć się z wagą bagażu, ta mata będzie idealna. Jest bardzo estetycznie wykonana 🙂 Polecam!
Moja obecna mata – korpulentna, pokaźna i miękka, co tu kryć – jest duża, gruba i świetna. Może nie jest matą doskonałą, ale jest antypoślizgowa, odpowiednio miękka – powoduje, że wykonując na niej stojaki czy psa czuję się pewnie, zagnieżdżam się stopami i dłońmi w jej strukturę i wiem, że takie podłoże mi pomaga Jest matą ciężką, chyba najcięższą z jaką miałem do czynienia, ma to plusy i minusy, jej pieroński ciężar powoduje, że fajnie wkleja się w podłogę, deski, wykładzinę, ale niestety przez swą wagę jest kiepskim kompanem do podróży, wielkogabarytowa, właściwie tylko się roluje i nosić ją codziennie na zajęcia jest lekkim nieporozumieniem, to jest mata po prostu stacjonarna. Żeby nie było tak różowo – w Ardha ćandrasanie, jej wersji skręconej i np. Virabadrasanie III przeszkadza mi jej pulchność i tracę czasem pion – na coś trzeba zwalić :-), ale za to nie potrzebuję jej składać do sirsasany czy w siadach tudzież w skłonach – jej puszystość daje poczucie miękkości, chociaż jak wiemy w skłonach nie jest to żadnym pocieszeniem 🙂 Mata na lata – chociaż nie lata, to jest trwała, silna, wierna i oddana, no na lata. Kosztuje niemało, wielu początkujących przy tzw. kasie i słomianym zapale rzuca się od razu na jej kupno – nie polecam, trzeba do niej dojrzeć, przerobić najpierw tanie maty-szmaty, które również mają swój urok i dopiero z pewnym przekonaniem wejść w znajomość z Czarną Kurmą.
Powyższą matę mam od pół roku. Używam jej w domu, zabieram ją tylko na dłuższe warsztaty. Mata świetnie nadaje się do pozycji stojących, antypoślizgowa, miękka i gruba na tyle, że czuje się stabilne osadzenie w podłożu (również przy balansach), pozwala aktywnie pracować całą przyległą powierzchnią stóp. Z drugiej strony nie czuje się zatapiania czy grzęźnięcia, jak w podobnie grubych bardziej piankowych matach. Dla osób kościstych, z łukowatymi piszczelami, wrażliwymi kolanami, łokciami czy kolcami biodrowymi sprawdza się nawet bez potrzeby podkładania koca. Mata jest nieco szersza niż te klasyczne (o 5-6cm), co w warunkach stacjonarnych biorę za atut (np. mieszczę się akurat wzdłuż z Gomukhasaną II), ale tworzy dłuższą, mniej poręczną rolkę w transporcie. Waży 2.4 kg, co jest odczuwalne na ramieniu, do regularnego transportu bez samochodu moim zdaniem się nie nadaje. Po pół roku nie widzę śladów zużycia.
Oceniam matę jako dobrą. Jej zalety, to lekkość, dobra stabilność i w miarę wysoka antypoślizgowość. Zmieści się do standardowego pokrowca. I jest ekologiczna. Wady to , przynajmniej dla mnie miękkość – mnie było niewystarczająco komfortowo – i zapach. Mata nie była prana przed testami i nie wiem czy poddanie jej ablucjom cokolwiek zmieni. Ta która testowałam – nówka – pachniała specyficznie 🙂
Nie należę do gronaa fanów Surji. Być może nie dojrzałam do niej, albo po prostu nadajemy na różnych falach. Podobno jest antypoślizgowa. Nie zauważyłam – ani w pozycjach stojących ani w psie. Oczywiście może to być wada mojej skóry, a nie maty. Co do miękkości, muszę przyznać, że jest w sam raz, ani za miękka ani za twarda – dobra do skłonów i siadów, a przy tym nie powoduje destabilizacji w stojących (oczywiście nie licząc tego nieszczęsnego antypoślizgu). Nigdy jej nie nosiłam, ale wydaje się mieścić do wszystkich standardowych pokrowców na matę, poza tym jest lekka, powinna być więc wygodna. Na pewno jest nie do zdarcia. Nigdy w życiu nie widziałam zniszczonej Surji. Dla mnie osobiście byłaby to wada – gdybym ją miała, chciałabym, żeby zużyła się jak najszybciej. Ale nie, producent zadbał, by można było się ślizgać na niej długie lata. Ogólna ocena to 3/5.
Dosyć gruba mata, co docenią osoby o ciele wrażliwym na wstrząsy i twarde powierzchnie. Przyjemnie izoluje od podłoża. Dosyć ciężka oraz mało komfortowa w zwijaniu i noszeniu. Praktykę na niej odczuwałam jako stabilną. Jest przyczepna i antypoślizgowa (choć w psie z głową w dół różnie to bywało), ale raczej dla osób już praktykujących. Osoby początkujące będą się na niej ślizgać, przynajmniej na początku. Mata słabo wchłania pot i wilgoć co obniża przyczepność, zatem dla potliwych stóp i dłoni nie będzie to dobry wybór. Ogólnie jednak praktykowało mi się na niej przyjemnie. Jest dodatkowo ładnie i starannie wykonana, tęczowa 🙂
Matę oceniam na stosunkowo stabilną, głównie przez to, że mata jest cienka. Ale jest to też jej minusem ponieważ w asanach gdzie klęczymy lub dociskamy wrażliwe części ciała do maty trzeba ją dodatkowo zwijać. Natomiast zwijanie jest łatwe i wygodne, przez co można ją wykorzystywać do wielu wariantów asan, czego nie da się robić z innymi, grubszymi matami. W pozycjach stojących sprawdza się bardzo dobrze, daje poczucie gruntu i dużą przyczepność. Trochę rozjeżdżałem się w psie z głową w dół. Pierwszą matą zdeptałem totalnie po trzech latach, ale trzeba zaznaczyć, że praktykowałem po ok 5 h dzienie 🙂 Stosunkowo nietrwała, łatwa w noszeniu, m in. przez możliwość składania jej na różne sposoby.
Podsumowując:
Wszystkich chętnych zapraszamy do kupna mat w sprawdzonym przez nas sklepie: www.jogashop.pl oraz w Szkole Jogi Sadhana.
[cmsms_row][cmsms_column data_width=”1/1″][cmsms_text]
Zgodnie z obietnicą przedstawiamy Wam nasze pierwsze spostrzeżenia dot. wybranych mat. Maty testowali dla Was nauczyciele Sadhany szkoły jogi w Krakowie. Mamy nadzieję, że okażą się pomocne przy wyborze maty idealnej 🙂 Już niebawem, kolejne testy!
Bardzo stabilna mata, choć ja wolę praktykować na rewersie maty. Na awersie maty, praktykować nie lubię bo jest dla mnie za miękki. Nie przepadam też za jego fakturą. Trochę jak opona w traktorze. Bardzo dobrze trzyma we wszystkich asanach. Szczególnie sprawdza się to w AM Śvanasanie czy Prasarita Padottanasanie. Jest matą miękką, dobrze izolującą od podłoża, zarówno jeśli chodzi o fizyczny ucisk jak i termicznie. Mata nie nada się raczej do częstego noszenia – komfort żaden, chyba, że dla hipsterów – gdzie lans jest ważniejszy od zdrowego rozsądku. Ale za to osoby słabsze, dla których powitania słońca wydają się męczące, mogą rozpocząć proces wzmacniania się od noszenia tej maty 🙂 Mata jest trwała – mam ją od kilka lat i używam regularnie – nosi nieznaczne ślady zużycia. Sprzedający samochody, towar tego typu reklamują tekstem: Niemiec płakał jak sprzedawał 🙂
Na tej macie nie doświadczycie żadnego poślizgu, nawet przy spoconych dłoniach. Jest bardzo cienka, co nie przeszkadza przy pozycjach stojących, lecz przy wrażliwym ciele może być problemem. Ale tę negatywną cechę Manduki można obejść rozkładając ją na obcej macie, jeżeli takowa znajduje się w miejscu do którego przyjechaliśmy, a nie mamy zwyczaju ćwiczyć na cudzych matach. Mata nie waży więcej niż 0,5 kg. Używam tej maty, gdy wyjeżdżam, ciężko określić jej trwałość przy sporadycznym używaniu, ale składana i przewożona w torbie nie niszczy się w miejscach zagięć, co wróży raczej dobrze niż źle. Genialna mata dla osób, które podróżują. Składa się w kostkę, nie wymaga pokrowca, mieści się w damskiej torebce 🙂
Mimo swojej grubosci, Kurma Sadhana jest dość twardą, mięsistą matą. Stopy nie zapadają się w niej podaczas wykonywania stojących. Nawet przy pozycjach na jednej nodze (Vrksasana, Utthita Hasta Padangusthasana itp.) zapewnia stabilność. Poza tym, jej ciężar powoduje, że podczas powitań słońca nie przesuwa się po podłodze. Niby nie chłonie potu, ale nawet przy spoconych rękach można na niej stabilnie wytrwać w psie. Dopiero przy naprawdę tęgich upałach robi się lekko ślisko. Mata jest wystarczająco miękka by wygodnie robić warianty Virasany i inne siady, bez potrzeby rozścielania koca pod nogi. Poza tym, nie składam jej do stania na głowie – przy jednej warstwie jest w miarę wygodna dla głowy, przy złożeniu na pół, staje się niestabilna. Mata jest bardzo ciężka, waży prawie 3kg i używam jej raczej stacjonarnie. Noszę ją bardzo rzadko i nie jest to najwygodniejsze. Z drugiej jednak strony ciężar daje jej większą stabilność – mata nie roluje się po rozwinięciu i nie przesuwa po podłodze.
Fakt, że jest gruba i ciężka, powoduje również jednak to, że nie nadaje się do użycia przy wszystkich wariantach pozycji. Do Śarvangasaany na krześle, Viparita Dandasany na krześle i podobnych pozycji muszę zawsze wziąć cienką matę. Mam Kurmę Sadhanę od 8 lat. Nie wiem ile godzin praktyki na niej wyszłoby po przeliczeniu, ale na pewno dużo. Raczej bliżej tysiąca niż setki. A mata jak była fantastyczna taka dalej jest. Nie kruszy się, nie targa. W miejscach, gdzie zwykle mam stopy w stojących i ręce oraz stopy w psie, jest odrobinę bardziej chropowata (nie używam słowa wytarta, bo do wytarcia jej daleko), co tylko zwiększa jej przyczepność. Jedyna wada związana z trwałością, którą zauważyłam, to lekkie skrzywienie osi maty, które pogłębia się z czasem. Tak, jakby jeden jej bok był odrobinę dłuższy. Być może stało się to przy suszeniu maty (a tak – myłam ją wiele razy, jak na razie brak śladów sprania). Być może było tak od początku a ja zauważyłam to dopiero z czasem? Wydaje mi się jednak, ze to jest problem mojej konkretnej sztuki a nie wszystkich mat z serii. Nie jest to najbardziej komfortowa mata do noszenia, ze względu na rozmiar (średnio mieści się do pokrowców) i ciężar. Z tej serii można znaleźć dużo lżejsze maty (Kurma Sadhana Lite), które przy wszystkich plusach ciężkiej wersji będą wygodniejsze w transporcie. Najgrubszej i najcięższej Kurma Sadhany stanowczo nie polecam do noszenia.
Manduka ekO Lite. Świetna, antypoślizgowa mata. Przyczepność jest naprawdę doskonała, wspaniale się na niej praktykuje. Bardzo stabilna. Ma przyjemną powierzchnie z obydwu stron. Jest średnio miękka, co może być przeszkodą dla osób o wrażliwym ciele. Ja jednak jestem osobą bardzo szczupłą i nie czułam pod tym względem żadnego dyskomfortu. Waga do zaakceptowania (1,6 kg:-)). Komfortowa w zwijaniu i noszeniu. Dodatkowo jest ładna i starannie wykonana. Dla wielu istotnym może być to, iż wykonana jest z naturalnego, całkowicie biodegradowalnego kauczuku. Jej produkcja jest całkowicie wolna od substancji toksycznych. Wydaje się być bardzo wytrzymała i super trwała. Wręcz idealna :-). Polecam!
Jedna z najbardziej popularnych mat i według mnie jedna z najgorszych. Zawsze wiedziałem, że z tą matą się nie zaprzyjaźnimy, przede wszystkim ze względu na jej słabą, wręcz fatalną, ślizgającą się powierzchnię. Przez nawet lekkie spocenie dłoni czy stóp traci się stabilność i grunt pod nogami – mata jest jednym wielkim lodowiskiem, na którym swoje piruety wykonują przede wszystkim osoby początkujące, a te pocą się czasami strumieniami. Zaawansowani sobie poradzą z tą właściwością, ale po co się męczyć – jest tyle nieszczęść na świecie, po co dokładać sobie kolejne? Wiem, że to ślizganie na niej często było / jest pretekstem, dla osoby początkującej, aby zaprzestać praktyki. Zaletą maty jest waga – no nie żeby była jakś super lekka, ale w porównaniu z innymi da się dźwigać całkiem sympatycznie, a co za tym idzie, jakiś tam komfort noszenia jest. Równie łatwo ją można złożyć, jest miękka – używana jako podpórka na krześle przy viparita dandasanie oraz złożona na cztery części służy często pod głową w sirsasanie. Nie wszystko co wygląda na trwałe na pierwszy rzut oka jest dobre – oczywiście mata się nie ściera, właściwie nie niszczy, jest trwała jak pancernik, ale kiepska. Znam jednak wiele osób, które korzystają z jej usług i są zadowolone. Przekonywująca może okazać się również jej cena, która nie należy do wyjątkowo wygórowanych. Ja nie polecam i unikam jak ognia – chyba się nawet nie lubimy.
Mata średniej grubości, odrobina potu wystarcza aby poczuć sie jak na ślizgawce. Bardzo miękka, wygodna. Trwałość słaba. Mata zajmuje dużo miejsca po złożeniu, nigdy do końca sie nie rozkłada, nie zmieści się również do typowych pokrowców. W skrócie, mata idealna do ćwiczenia, ale pranajamy 🙂
Jest w miarę stabilna, choć zdarzyło mi się praktykować na bardziej stabilnych. Mata, którą testowałam jest nowa, wciąż pokryta filtrem chemikaliów, który powinno się zmyć w pierwszym praniu. Być może wtedy jej stopień antypoślizgu byłby lepszy. Póki co, na nowym egzemplarzu stopy i dłon
ie ślizgają się, choć ja generalnie nie mam z tym problemu.
Podsumowując:
Wszystkich chętnych zapraszamy do kupna mat w sprawdzonym przez nas sklepie: www.jogashop.pl oraz w Szkole Jogi Sadhana.
[/cmsms_text][/cmsms_column][/cmsms_row]
Serdecznie zapraszamy przed kursem dla początkujących na bezpłatne zajęcia osoby, które nie korzystały wcześniej z oferty naszej szkoły.
Zajęcia otwarte odbędą się 14-lutego godz. 16:45 w Szkole Jogi Sadhana w Krakowie w II LO ul.Sobieskiego 9.
Obowiązkowe zapisy: https://szkolajogi.com.pl/grafik/
Zacznij ćwiczyć jogę wg metody Iyeangara z nami!
Drodzy,
Zapraszamy na Kurs dla początkujących edycja marcowa, który trwa osiem tygodni i zaczyna się 8-marca, obejmuje dwa zajęcia tygodniowo – łącznie szesnaście zajęć. Zajęcia odbywają się w Szkole Jogi Sadhana, w Krakowie w II LO (ul. Sobieskiego 9) w sali baletowej.
Kurs poprzedzać będą zajęcia otwarte – bezpłatne zajęcia dla osób, które nie korzystały wcześniej z oferty naszej szkoły. Odbędzie się 28 lutego i 7-marca godz. 16:45 w II LO w Krakowie (ul. Sobieskiego 9) w sali baletowej. Obowiązkowe zapisy, miejsca możecie rezerwować przez aplikację Fitssey.
I termin do wyboru:
Poniedziałek 17.00 – 18.00
Wtorek 08.30 – 09.30
Wtorek 20.15 – 21.15
Środa 19.30 – 20.30
II termin do wyboru:
Czwartek 08.30 – 09.30
Czwartki 17.00-18.00
Piątek 20.15 – 21.15
Niedziela 19.30 – 20.30
Na grupy obowiązują zapisy. W celu zapisania się należy wysłać maila ze zgłoszeniem na adres: sadhana.szkolajogi@gmail.com
oraz wpłacić zaliczkę w wysokości 180 zł w ciągu 24 godzin na konto:
32 1140 2004 0000 3402 3450 0680
Należy również założyć konto w aplikacji Fitssey
W przypadku karnetu Student/ Standard drugą część opłaty za Kurs należy uiścić w pierwszym tygodniu trwania zajęć. Nieobecności można odrabiać na innych zajęciach danego kursu – jeżeli liczba osób na grupie na to pozwala – wyłącznie do końca jego trwania.
Możliwa jest płatność w ratach: I RATA (zaliczka) 180zł / II RATA – 160 / 110 zł
II RATA płatna maksymalnie do końca pierwszego tygodnia zajęć.
Każda z grup ruszy jeżeli uzbiera się minimum 7 osób chętnych do uczestnictwa w zajęciach.
Drodzy Sadhanowicze,
Od 5 lutego poszerzamy nasz plan zajęć o sesje dla początkujących w PIĄTKI o 8:30. Zajęcia będzie prowadzić Agnieszka Margasińska.
Ćwiczymy na dużej sali baletowej w II LO w Krakowie ul.Sobieskiego 9
Do zobaczenia na macie! 🙂
Sadhanowicze![]()
![]()
Zajęcia poranne od 2 lutego zostają przeniesione do sali baletowej II Liceum Ogólnokształcącego w Krakowie (ul. Sobieskiego 9).
![]()
![]()
Drodzy,
Dla osób, które chcą wziąć udział w Wakacyjnych warsztatach z jogą w Orzechowie przygotowaliśmy PROMOCJĘ – 100 zł*
Więcej informacji oraz zapisy:
26.06–03.07.2021 / Wakacje z Jogą – Orzechowo
Rodzinne jogowe wakacje nad morzem! Po tych wakacjach Wasz świat stanie na głowie, a do codziennych zajęć wrócicie z młodszym ciałem i błyskiem w oku.
3–10.07.2021 / Lato z Sadhaną – Warsztat terapeutyczny – Orzechowo
Warsztaty terapeutyczne, których program jest dostosowany do indywidualnych potrzeb zdrowotnych uczestników.
*oferta obowiązuje w dniach 13.01-14.02 (dotyczy osób ćwiczących)
Ilość miejsc ograniczona!
Pierwszy poniedziałek w Nowym Roku przechodzimy do pozycji stojących.
Serdecznie Zapraszamy na zajęcia stacjonarne do Sadhany już dzisiaj startujemy o 18:15 grupa początkująca i 19:45 grupa początkująca plus lub online w Wirtualnej Sadhanie.
Ministerstwo Zdrowia w odpowiedzi na zapytanie dotyczące legalności działania szkół jogi, potwierdziło możliwość ich funkcjonowania również w obecnym czasie:
„Departament Prawny Ministerstwa Zdrowia informuje, że przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 2316 i 2353) nie przewidują zakazu prowadzenia działalności ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 85.51.Z Pozaszkolne formy edukacji sportowej oraz zajęć sportowych i rekreacyjnych w zakresie działalności szkół jogi.”
Pismo jest odpowiedzią na zapytanie konkretnej osoby, więc nie załączamy jego skanu, ale odpowiedź jest konkretna i może zostać zastosowana przez każda szkołę.
Serdecznie pozdrawiamy , życząc zdrowia, stabilności i jogicznej perspektywy na Nowy 2021 rok.