Testujemy maty! Cz. II.

Testujemy maty! Cz. II.

Przed Wami kolejne spostrzeżenia naszych prowadzących dotyczące mat! 

nauczyciele-sadhana1

MILLENIUM – testował Marek

Jedna z grubszych mat (typu membrana dachowa), dzięki czemu świetnie izoluje od powierzchni dając poczucie komfortu i stabilności. Jest stosunkowo twarda i bardzo przyczepna, chyba że pojawi się pot, wtedy żegnamy się z przyczepnością. Nie wyobrażam sobie noszenia tej maty ze sobą – chyba że ktoś chce przypakować :-), do pokrowca też się nie zmieści. Ogólna ocena dobra, jednak mata ze względu na wagę i gabaryty nadaję się tylko do praktyki stacjonarnej.

Manduka ekO SuperLite Travel Mat – testowała Ewa

Mata jest idealna do podróżowania. Jest lekka, łatwo się składa, wchodzi nawet do niewielkiej damskiej torebki! 🙂 Praktykuje się na niej dobrze. Jest antypoślizgowa, dobrze wykonuje się więc na niej pozycje stojące. Jest jednak bardzo cienka, co z kolei przy siadach, skłonach może przynieść mniejszy lub większy dyskomfort. Jeśli natomiast planujecie podróż i musicie ograniczyć się z wagą bagażu, ta mata będzie idealna. Jest bardzo estetycznie wykonana 🙂 Polecam!

KURMA BLACK – testował Tomek

Moja obecna mata – korpulentna, pokaźna i miękka, co tu kryć – jest duża, gruba i świetna. Może nie jest matą doskonałą, ale jest antypoślizgowa, odpowiednio miękka – powoduje, że wykonując na niej stojaki czy psa czuję się pewnie, zagnieżdżam się stopami i dłońmi w jej strukturę i wiem, że takie podłoże mi pomaga Jest matą ciężką, chyba najcięższą z jaką miałem do czynienia, ma to plusy i minusy, jej pieroński ciężar powoduje, że fajnie wkleja się w podłogę, deski, wykładzinę, ale niestety przez swą wagę jest kiepskim kompanem do podróży, wielkogabarytowa, właściwie tylko się roluje i nosić ją codziennie na zajęcia jest lekkim nieporozumieniem, to jest mata po prostu stacjonarna. Żeby nie było tak różowo – w Ardha ćandrasanie, jej wersji skręconej i np. Virabadrasanie III przeszkadza mi jej pulchność i tracę czasem pion – na coś trzeba zwalić :-), ale za to nie potrzebuję jej składać do sirsasany czy w siadach tudzież w skłonach – jej puszystość daje poczucie miękkości, chociaż jak wiemy w skłonach nie jest to żadnym pocieszeniem 🙂 Mata na lata – chociaż nie lata, to jest trwała, silna, wierna i oddana, no na lata. Kosztuje niemało, wielu początkujących przy tzw. kasie i słomianym zapale rzuca się od razu na jej kupno – nie polecam, trzeba do niej dojrzeć, przerobić najpierw tanie maty-szmaty, które również mają swój urok i dopiero z pewnym przekonaniem wejść w znajomość z Czarną Kurmą.

PLANET SADHANA – testował Bartek

Powyższą matę mam od pół roku. Używam jej w domu, zabieram ją tylko na dłuższe warsztaty. Mata świetnie nadaje się do pozycji stojących, antypoślizgowa, miękka i gruba na tyle, że czuje się stabilne osadzenie w podłożu (również przy balansach), pozwala aktywnie pracować całą przyległą powierzchnią stóp. Z drugiej strony nie czuje się zatapiania czy grzęźnięcia, jak w podobnie grubych bardziej piankowych matach. Dla osób kościstych, z łukowatymi piszczelami, wrażliwymi kolanami, łokciami czy kolcami biodrowymi sprawdza się nawet bez potrzeby podkładania koca. Mata jest nieco szersza niż te klasyczne (o 5-6cm), co w warunkach stacjonarnych biorę za atut (np. mieszczę się akurat wzdłuż z Gomukhasaną II), ale tworzy dłuższą, mniej poręczną rolkę w transporcie. Waży 2.4 kg, co jest odczuwalne na ramieniu, do regularnego transportu bez samochodu moim zdaniem się nie nadaje. Po pół roku nie widzę śladów zużycia.

MANDUKA EKOLITE – testowała Marta

Oceniam matę jako dobrą. Jej zalety, to lekkość, dobra stabilność i w miarę wysoka antypoślizgowość. Zmieści się do standardowego pokrowca. I jest ekologiczna. Wady to , przynajmniej dla mnie miękkość – mnie było niewystarczająco komfortowo – i zapach. Mata nie była prana przed testami i nie wiem czy poddanie jej ablucjom cokolwiek zmieni. Ta która testowałam – nówka – pachniała specyficznie 🙂

nauczyciele-sadhana2

SURJA STANDARD – testowała Kasia

Nie należę do gronaa fanów Surji. Być może nie dojrzałam do niej, albo po prostu nadajemy na różnych falach. Podobno jest antypoślizgowa. Nie zauważyłam – ani w pozycjach stojących ani w psie. Oczywiście może to być wada mojej skóry, a nie maty. Co do miękkości, muszę przyznać, że jest w sam raz, ani za miękka ani za twarda – dobra do skłonów i siadów, a przy tym nie powoduje destabilizacji w stojących (oczywiście nie licząc tego nieszczęsnego antypoślizgu). Nigdy jej nie nosiłam, ale wydaje się mieścić do wszystkich standardowych pokrowców na matę, poza tym jest lekka, powinna być więc wygodna. Na pewno jest nie do zdarcia. Nigdy w życiu nie widziałam zniszczonej Surji. Dla mnie osobiście byłaby to wada – gdybym ją miała, chciałabym, żeby zużyła się jak najszybciej. Ale nie, producent zadbał, by można było się ślizgać na niej długie lata. Ogólna ocena to 3/5.

GANGES MAT – testowała Dorota

Dosyć gruba mata, co docenią osoby o ciele wrażliwym na wstrząsy i twarde powierzchnie. Przyjemnie izoluje od podłoża. Dosyć ciężka oraz mało komfortowa w zwijaniu i noszeniu. Praktykę na niej odczuwałam jako stabilną. Jest przyczepna i antypoślizgowa (choć w psie z głową w dół różnie to bywało), ale raczej dla osób już praktykujących. Osoby początkujące będą się na niej ślizgać, przynajmniej na początku. Mata słabo wchłania pot i wilgoć co obniża przyczepność, zatem dla potliwych stóp i dłoni nie będzie to dobry wybór. Ogólnie jednak praktykowało mi się na niej przyjemnie. Jest dodatkowo ładnie i starannie wykonana, tęczowa 🙂

SPEZIAL – testował Romek

Matę oceniam na  stosunkowo stabilną, głównie przez to, że mata jest cienka. Ale jest to też jej minusem ponieważ w asanach gdzie klęczymy lub dociskamy wrażliwe części ciała do maty trzeba ją dodatkowo zwijać. Natomiast zwijanie jest łatwe i wygodne, przez co można ją wykorzystywać do wielu wariantów asan, czego nie da się robić z innymi, grubszymi matami. W pozycjach stojących sprawdza się bardzo dobrze, daje poczucie gruntu i dużą przyczepność. Trochę rozjeżdżałem się w psie z głową w dół. Pierwszą matą zdeptałem totalnie po trzech latach, ale trzeba zaznaczyć, że praktykowałem po ok 5 h dzienie 🙂 Stosunkowo nietrwała, łatwa w noszeniu, m in. przez możliwość składania jej na różne sposoby.

Podsumowując:

Testujemy maty. Cz. II.

Wszystkich chętnych zapraszamy do kupna mat w sprawdzonym przez nas sklepie: www.jogashop.pl oraz w Szkole Jogi Sadhana.