O ciele i emocjach – Anna Paszek i Romek Grzeszykowski

O ciele i emocjach – Anna Paszek i Romek Grzeszykowski

Piękno oraz skuteczność jogi polega na jej komplementarności. Praktyka jogi daje nam możliwość zajęcia się prawie każdym z aspektów egzystencji. Zaczynając od ciała i jego funkcji motorycznych i fizjologicznych przez procesy psychiczne do tych duchowych.

Niestety często zasiadając do jogicznej biesiady, ograniczamy się tylko do „przystawek”. Z całego bogatego jogicznego „menu” wybieramy tylko asany. Oczywiście, nie ma nic złego w wyborze asan, ale jak dobrze wiemy trudno się nasycić przystawkami.

By pełniej wykorzystać potencjał jogi, należy odwołać się do do filozofii jogi. I nie chodzi mi tutaj, jak często jest to rozumiane, o dzielenia włosa na czworo, lecz o aplikację filozofii jogi do codziennego życia.

Zawarte w Jogasutrach Patańdzialego wskazówki dotyczące życia społecznego – jamy (yama): niekrzywdzenie, prawda, niekradzenie, wstrzemięźliwość, niepożądanie ponad potrzeby, oraz dotyczące życia osobistego – nijamy (niyama): czystość, zadowolenie, żarliwa praktyka, studiowanie tekstów/siebie,  poddanie wewnętrznemu guru oraz pracy z umysłem, można przetłumaczyć na realne działania i procesy. Jogasutry pokazują, jak pracuje umysł, co go pęta i jak się wyzwolić.

Zapraszamy na warsztat, który powstał w oparciu o filozofię jogi i współczesną wiedzę psychologiczną – o tym, jak lepiej rozumieć siebie i innych ludzi, i jak budować bardziej  autentyczne i satysfakcjonujące relacje.

Romek

Między ciałem i emocjami

Buddyjska przypowieść „O ślepcach i słoniu” dobrze oddaje istotę tego, czym są avidya (niewiedza – jedna z uciążliwości, klesa) i viparyaya (błędne poznanie). Pewien król rozkazał zebrać ślepców i pokazać każdemu z nich inną, pojedynczą część ciała słonia (głowę, nogę, trąbę itd.), informując ich, że oto doświadczają tego, czym jest słoń. Każdy ze ślepców, jak można się łatwo domyśleć, wyobrażał sobie później i opisywał słonia w inny sposób, niż pozostali, będąc jednocześnie przekonanym, że ma rację. To piękna opowieść o błędach naszego postrzegania i słabości ego, które pozwala nam wierzyć w naszą rację i nieomylność, choć mamy dostęp tylko do pewnego wycinka rzeczywistości, własnych wniosków, subiektywnego postrzegania. Własne doświadczenie błędnie identyfikujemy jako prawdę i często bardzo trudno nam przychodzi uznanie „prawd” innych osób. W buddyzmie przyjmuje się, że jeśli nie wyzwolimy się z egocentrycznego przywiązania do wiedzy jedynie słusznej i pełnej, to będziemy trwać w sansarze, kole wcieleń, w cierpieniu.

Viparyaya, błędne postrzeganie, dotyczyć może naszego obrazu siebie, emocji, ciała, relacji z innymi osobami, myśli i uczuć tych osób. Iluzje, które tworzymy na swój temat, równie często bywają nadmiernie idealistyczne, co nadmiernie krytyczne. Możemy o sobie myśleć „jestem kompletną idiotką”, jak i „jestem taki dobry dla wszystkich, a nikt tego nie dostrzega”. Ale możemy też używać pełnionych ról, czy choćby praktyki jogi do tego, by poczuć się moralnie lepszymi. Przypomina mi się dyskusja, w której jedna z uczestniczek stwierdziła, że skoro praktykuje jogę to jest oczywiste, że funkcjonuje według jam (yama) i nijam (niyama) (dyscypliny etycznej, zakazów i nakazów).

Gdy jesteśmy pewni absolutnej prawdy o sobie, wpadamy nieraz w pułapkę niezawodnej wiedzy o innych, np. bliskich nam ludziach. Wiemy, co czują, co myślą, jak widzą świat – właściwie próbujemy myśleć za nich. Takie fałszywe przekonania są męczące dla otoczenia, ale też dla nas samych! Udając przed sobą, że nie posiadamy cech i uczuć, których nie lubimy, nie akceptujemy, albo zwyczajnie boimy się mieć, stajemy się nieautentyczni, a nasze relacje z innymi będą płytkie i pozorne. Te niechciane odczucia to najczęściej agresywne impulsy, tłumione tęsknoty, chęć bycia w centrum uwagi. Stosujemy najróżniejsze mechanizmy obronne, aby za wszelką cenę ukryć to, jacy jesteśmy; w skrajnych przypadkach może to być tzw. reakcja upozorowana – ktoś, kto ma w sobie wiele złości, pretensji, agresji, pokazuje na zewnątrz tylko pomocną, miłą, uśmiechniętą, pomocną fasadę. Tyle, że gdy pod noszonymi maskami kipi od emocji, muszą one gdzieś znaleźć ujście. Otoczenie zwykle wyczuwa, że takie zachowanie jest nadmiarowe, niechciane, nieautentyczne. Gdy poczucie własnej wartości uzależniamy od ocen innych ludzi, angażujemy mnóstwo energii w budowanie wizerunku, tracąc zdolność do odczytywania własnych uczuć, potrzeb, trudności, ograniczeń. Psychoterapeuta Aexander Lowen uważa, że w takich sytuacjach cierpi ciało, bo w nim pomieszczamy to, co najbardziej chcemy ukryć przed światem – nasze „ciemne strony”, słabości, lęki. Porzucone ciało musi sobie jakoś radzić i często rozwija objawy, które mylnie identyfikujemy jako wyłącznie fizyczne – różnego rodzaju napięcia, ból, sztywność, zaburzenia funkcjonowania narządów wewnętrznych.

Jestem przekonana, że z powodu rozmaitych mechanizmów obronnych, którymi się posługujemy, nie mamy pełnego dostępu do wiedzy o sobie. Aby móc siebie rzeczywiście zobaczyć, potrzebujemy lustra. Takim lustrem dla  naszych blokad i trudności stają  się relacja z ciałem, i relacje z innymi osobami. Nadając znaczenie swojemu doświadczeniu w czasie pracy grupowej łatwo dostrzec, że drugi człowiek nie jest przyczyną emocjonalnej reakcji, a tylko bodźcem dla niej, bo porusza nasze oczekiwania, lęki, nadzieje. To nasze przywiązania, lgnięcie (raga), wyobrażenia generują napięcie, rozczarowania, złość. Znajomość własnych trigger points – punktów zapalnych w relacjach z innymi, pomaga w tworzeniu bardziej satysfakcjonujących związków z innymi, ale też uwalnia ciało od konieczności noszenia ciężaru wypieranych, nieakceptowanych uczuć.

Warsztat łączący praktykę jogi z rozwojem osobistym stwarza taką przestrzeń, w której możliwe jest bezpieczne mierzenie się z iluzjami i wyobrażeniami na temat siebie i innych poprzez pracę na różnych poziomach. Psycholog i buddysta John Welwood używa określenia „element osoba  do osoby”: tylko poprzez doświadczenie relacji z innymi możliwa jest transformacja bliskich więzi, ale też postrzegania siebie – na bardziej akceptujące, bliższe realnemu ja. Gotowość do zobaczenia siebie i innych takimi, jacy są, a nie jakimi chcemy, żeby byli, to pierwszy krok do świadomego, bardziej radosnego i kreatywnego życia.

Ania


Anna Paszek – psycholożka, trenerka rozwoju osobistego i psychoterapeutka. Od 10 lat realizuje projekty rozwojowe dla różnych grup i śwodowisk, współprowadzi Ośrodek Psychoterapii i Rozwoju w Krakowie. Realizuje warsztaty z obszaru rozwijania inteligencji emocjonalnej, skutecznego porozumiewania się, budowania relacji i konstruktywnego rozwiązywania konfliktów. W swojej pracy zajmuje się towarzyszeniem w adaptacji do zmian, wspieraniem w zmaganiu się z trudnościami, rozwijaniu świadomości swoich możliwości i akceptacji siebie. Zajmuje się też psychoterapią indywidualną młodzieży i osób dorosłych, i interwencją kryzysową. Ukończyła psychologię stosowaną, Szkołę Psychoterapii Psychodynamicznej, kursy z zakresu pracy indywidualnej i grupowej w sytuacjach kryzysowych. www.gabinetpsychoterapii-krakow.pl

Romek Grzeszykowski – założyciel szkoły jogi Sadhana, magister pedagogiki, dyplomowany nauczyciel jogi Iyengara w stopniu Senior Intermediate I. Jogę praktykuje od 1994 roku – w tym czasie przebywał m.in. w Kayvaliadhama Yoga Hospital w Lonavla oraz w Ramamani Iyengar Memorial Yoga Institute w Punie, gdzie asystował w klasach terapeutycznych i kobiecych. Brał udział w kursach prowadzonych przez takich nauczycieli jak Faeq Biria z Paryża, Gabriela Gubillaro z Florencji, Lois Steinberg z Chicago i Rajvi Mehta z Bombaju. 

Ma za sobą ponad 15 000 matogodzin praktyki własnej oraz ok.  15 000 godzin poprowadzonych zajęć. Z ramienia SJIP od 10 lat szkoli nauczycieli w Polsce i za granicą. Jest assessorem podczas egzaminów organizowanych przez SJIP. Uczestniczy w pracach zajmujących się procesami szkolenia oraz ewaluacji zarówno w Polsce jaki i w RMIYI w Punie. Cały czas szkoli się czerpiąc zarówno z jogi jak i z psychologii, coachingu, psychoterapii i superwizji.

Aby dowiedzieć się więcej i zapisać na warsztat, który Ania i Romek poprowadzą wspólnie w terminie 30. lipca – 5. sierpnia 2017 w malowniczo położonej Nieprześni kliknij tutaj

Zapraszamy!